0

Castorama w Warszawie w AL.Jerozolimskich

28.02.2006,09:35:00

A co sądzicie o Castoramie w Warszawie w al.Jerozolimskich i pracownikach tegoż sklepu? Czy warto tam robić zakupy? Czy obsługa jest kompetentna?

0

Castorama w Warszawie w AL.Jerozolimskich

15.04.2006,17:33:50

Witam!
To mój pierwszy post na tym forum.
Na temat Castoramy w Alejach (a raczej na Popularnej) mam jak najlepsze zdanie .
Często robię tam zakupy dla mych klientów i jest to jedyny sklep tego typu w W-wie gdzie nigdy nie ma problemu z materiałem,nawet jak czegoś niema można spokojnie znależć zamiennik . Doradcy nieżli ale żeby nie było tak słodko to muszę stwierdzić że ostatnia zmiana wystroju i przebudowa stoisk chyba nie tylko mnie dała się we znaki.Co do kultury obsługi :dobry poziom ale daleko mu do tego co spotkało mnie w Castoramie na Wróblewskiego w Łodzi.Tam powinni pokazywać wszystkim pracownikom na czym polega kompetentna obsługa klienta. Pozdrawiam m131

0

Castorama w Warszawie w AL.Jerozolimskich

15.04.2006,20:42:46

Co do kultury obsługi :dobry poziom ale daleko mu do tego co spotkało mnie w Castoramie na Wróblewskiego w Łodzi.Tam powinni pokazywać wszystkim pracownikom na czym polega kompetentna obsługa klienta. Pozdrawiam m131

Tu to się zgadza... rozbiłem zakupy w kilku sklepach w Katowicach, Sosnowcu, Łodzi (oba sklepy), Częstochowie, Warszawa (oba sklepy) i w Łodzi była najlepsza i najbardziej miła obsługa :) Chłopaki z Warszawy powinni raz na jakiś czas jeździć na szkolenie do kolegów z Łodzi :D

0

Castorama w Warszawie w AL.Jerozolimskich

13.03.2014,13:59:24

Witam serdecznie Wszystkich.
W Castorama kupuję od lat, mam porównanie z innymi sklepami.
Serdeczna, miła obsługa ( mam 70 + lat), zawsze mogę liczyć na pomoc personelu.
Są oczywiśćie osoby wyróżniające się na plus, ale średni poziom wysoki.
Wnuki oznajmiają "Dziadek, ty się powtarzasz", tutaj jest kultura w obsłudze.
Postawiłem dwa domy dla rodziny, dużo materiałów kupiłem w Castorama Jerozolimskie.
Ale UWAGA!!!.
Parę lat temu kupiłem podkładki pod tworzywo faliste, były rozsypane na półce, zebrałem je.
Po odejściu od kasy zostałem zatrzymany przez ochronę, potraktowany jak złodziej.
Przeliczono sztuki, było 17 więcej, w magazynie tego towaru nie było, wyczerpał się!!!.
Zapłaciłem ochronie jakąś n-krotność, z moim zagranicznym gościem szybko wyszliśmy.
Od tamtej pory niekomplety ZAWSZE pakuje mi personel, wycenia je też.
Wtedy doszedłem do wniosku, że ochrona stosowała pułapki - np 2 wiertła w komplecie, naderwanie i wiertła luzem, jest miejsce na trzecie...
Wołam teraz personel, na pytanie dlaczego nie sam - milczę, wiem swoje.
Obecnie kupuję raczej sporadycznie drobiazgi, personel mile uśmiechnięty, jest dobrze.
Emeryt z plecakiem ( ten plecak zawsze dow przechowania ).
Pozdrawiam.